12.05.2020 r.

100 LAT USTAWY O SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH

            W 2020 r. nasza spółdzielczość obchodzi jubileusz 100-lecia polskiego prawa spółdzielczego. 29 października 1920 r. Sejm Ustawodawczy uchwalił ustawę
o spółdzielniach będącą, według zgodnego zdania historyków i prawników, jedną
z najlepszych i najnowocześniejszych takich regulacji w Europie w tamtym czasie.

Pamiętać należy, że stworzenie jednolitego prawa dla całego terytorium Polski, pozostającego do 1918 r. pod trzema zaborami, znacznie zróżnicowanymi pod względem kultury prawnej, nie było z pewnością proste.

Prace nad ustawą trwały przez cały niemal rok 1919 i 1920, a jej wejście w życie w dniu
1 stycznia 1921 r. było faktem o bezprecedensowym znaczeniu dla rozwoju polskiej spółdzielczości i ukształtowało się na wiele następnych lat.

            Ówczesny projekt ustawy o spółdzielniach został opracowany przez Ministra Skarbu
i przedłożony Sejmowi RP w listopadzie 2019 r. W sprawozdaniu specjalnie powołanej przez Sejm komisji dla spraw spółdzielczych napisano między innymi „Opracowanie projektu poprzedziła międzydzielnicowa (ze wszystkich byłych zaborów) ankieta zawodowa, złożona
z najwybitniejszych w Polsce przedstawicieli nauki spółdzielczej oraz delegatów polskich spółdzielczych związków rewizyjnych, klasyfikację zaś projektu przeprowadzono przy współudziale międzydzielnicowej komisji prawniczej, której przewodniczył dr. Stanisław Wróblewski z Krakowa”.

Doświadczenie z dzisiejszych praktyk legislacyjnych w Sejmie RP, dotyczących spółdzielczości mieszkaniowej (takich jak trzydzieści kilka zmian wprowadzonych w pół godziny przy nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w 2017 r.) świadczą o tym jak wielki krok wstecz „udało się” zrobić po stu latach niepodległości.

            Szacunek budzi też wielostronicowe uzasadnienie przedłożonego tamtego rządowego projektu ustawy o spółdzielniach, szczególnie dzisiaj, w czasach ” plagi” tzw. projektów poselskich, procedowanych w kilkanaście godzin przez obie izby polskiego parlamentu.

Ważną nowością, w tamtej ustawie było wprowadzenie instytucji Rady Spółdzielczej, która pomimo tego, że była powoływana na okres 2 letni przez Ministra Skarbu, to w 2/3/ składała się z przedstawicieli wskazanych przez związki rewizyjne.

            W 1931 r. Związek Rewizyjny Spółdzielni Wojskowych opublikował wydanie zawierające wzory statutów, regulaminów i umów. Miały one służyć ułatwieniu funkcjonowania spółdzielni w niepodległej Polsce. Szczególne miejsce w tej publikacji poświęcono spółdzielniom mieszkaniowym. Oto dwa cytaty z przedstawionego w niej wzorcowego statutu:

„Celem spółdzielni jest zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swych członków, zgodnie
z wymaganiami zdrowotnymi i estetycznymi, przez oddawanie w użytkowanie mieszkań
w domach przez spółdzielnię wzniesionych lub zakupionych” i drugi „Nie mogą być członkami osoby, które w miejscowości będącej siedzibą spółdzielni posiadają własny dom mieszkalny lub są członkami innej spółdzielni mieszkaniowej”.

Proste, logiczne i dające szanse na rozwiązanie problemu mieszkaniowego poprzez wyeliminowanie możliwości spekulacji mieszkaniami.

            Zaproponowano również rozwiązania dla spółdzielni budowlanych tj. takich, których celem jest „budowanie dla członków na ich własność domów mieszkalnych”. Możliwe było również łączenie tych dwóch rodzajów spółdzielni – być może stąd pochodzą nazwy wielu współczesnych spółdzielni – „spółdzielnia budowlano-mieszkaniowa”.

            Stanowisko w tym zakresie zajęła Rada Spółdzielcza w uchwale z dnia 06.06.1923 r. stwierdzając : „Za kooperatywę jednakże mieszkaniową można uważać taką tylko spółdzielnię której majątek pozostaje wyłącznie jej własnością, członkowie zaś korzystają jedynie z mieszkań w charakterze wyłącznych lokatorów.

Natomiast spółdzielnia, która buduje domy mieszkalne dla swoich członków z przepisaniem na nich tytułu własności, niesłusznie używa miana spółdzielni mieszkaniowej, a zaliczona być winna do spółdzielni budowlanych” .

Podobne zasady obowiązywały w powojennej Polsce do 15 grudnia 2000 roku tj. uchwalenia ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, której wielokrotnie nowelizowane zapisy w coraz większym stopniu odchodzą od idei spółdzielczości jako takiej.

            Bardzo ciekawe rozwiązania dotyczą udziałów. W ustawie z 1920 r. zapisano: „każdy członek powinien posiadać tyle udziałów, ile wynosi wartość przeznaczonego dlań mieszkania” . Przypominamy, że ostatnia (z 2017 r.) nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zlikwidowała obowiązek wnoszenia udziałów.

            Jeszcze ciekawsze i bardzo nowoczesne w ustawie z 1920 r. było wprowadzenie udziału jako de facto papieru wartościowego: „Udziały są niezbywalne i nie mogą być oddawane w zastaw. Jeżeli członek przestał już należeć do spółdzielni lub wypowiedział udział, roszczenie o wypłatę udziału może być zbyte lub zastawione”.

            Interesujące są również przepisy dotyczące członków zarządu. Ustawa wprowadziła zasadę, że członkiem Zarządu może być tylko członek spółdzielni, natomiast do statutu deleguje wskazanie organu, który zarząd powołuje i odwołuje. . We wzorcowym Statucie
1931 r. zaproponowano, że organem uprawnionym jest walne zgromadzenie, które wybiera członków zarządu, a ci wybierają spośród siebie prezesa i zastępców oraz rozdzielają pomiędzy siebie poszczególne czynności.

            Finansowaniebudownictwa mieszkaniowego w tamtym okresie odbywało się
z Państwowego Funduszu Budowlanego, w ramach którego spółdzielnie mieszkaniowe (za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego) mogły uzyskać pożyczki w wysokości do 90% kosztów budowy.

            Co w tamtym okresie mógł użytkownik mieszkania? Zapisy regulaminu użytkowania mieszkań z publikacji Związku Rewizyjnego Spółdzielni Wojskowych z 1931 r., są na dzisiejsze czasy dosyć kontrowersyjne. Obecnie byłyby one prawdopodobnie traktowane
w Polsce jak ograniczenie swobody i wolności jednostki.

Wówczas były oczywiste, podobnie zresztą jak są nadal oczywiste w wielu krajach europejskich. I tak stanowiły, że:

- bez zgody zarządu spółdzielni, niezależnie od przepisów ogólnych nie wolno członkowi zajmować się w mieszkaniu jakimkolwiek rzemiosłem lub procederem,

- nie należy suszyć bielizny w oknach, na gankach i na balkonach oraz w podwórku,

- grzejniki centralnego ogrzewania należy codziennie wycierać wilgotną ścierką…..,

- w razie choroby zakaźnej któregokolwiek z domowników, członek obowiązany jest zawiadomić o niej niezwłocznie Administrację,

- trzymanie psów i kotów wymaga pisemnej zgody Administracji.

______________________

            Przekazaliśmy fragment rozmyślań na temat pierwszego okresu funkcjonowania ustawy spółdzielczej, w tym podstaw jej uchwalania, uczestniczenia przy tym szerokich myśli autorytetów spółdzielczych oraz rygoryzmu zapisów obowiązujących w jej pierwszym (przedwojennym okresie). Szkoda, że okres powojenny, twórczy dla przyrostu zasobu mieszkaniowego w zniszczonym kraju, wypaczył w części idee spółdzielcze towarzyszące powstawaniu prawa. Szkoda tym bardziej tego, że w ostatnim 30 leciu „Wolnej Polski” idee te jeszcze bardziej zdemolowano.

Zarząd ŻSM

05.05.2020 r.

KOŃCZYMY SEZON GRZEWCZY 2019/2020

            Mimo braku typowej dla naszego klimatu – zimy, mimo upalnych wręcz dni
w miesiącach luty i marzec, chłody nie ustąpiły przed końcem sezonu grzewczego. Nie było też możliwości jego wcześniejszego zakończenia. Tydzień temu, w oparciu
o długoterminową prognozą, podjęliśmy decyzję, że wyłączamy ogrzewanie w dniu
5 maja br. tj. dzisiaj. Liczymy, że nie spotka nas już żadna niespodzianka pogodowa. Ciekawie też kształtuje się prognoza wyników rozliczenia ciepła za miniony sezon.

            Na razie dysponujemy rozliczeniem i wynikami za 6 miesięcy sezonu grzewczego (okres od 1.10.2019r. – 31.03.2020 r.) i są one dosyć optymistyczne, przewidujące 13,5 procentowe średnie zwroty z zaliczek po dokonaniu wstępnego rozliczenia.

Rok 2019 wniósł po stronie producenta (PEC – Żyrardów) dwie podwyżki 15 proc. (opłaty zmiennej) od 1 stycznia 2019 r. i 8 proc. w opłacie stałej (nie rozliczanej przez podzielniki) od 1 września 2019 r.

            My z mieszkańcami rozliczamy koszty opłaty zmiennej, którą ustalamy w oparciu
o wskazania podzielników w lokalach, odczytanych przez zdalny system odczytów firmy METRONA wg stanu na dzień 30 kwietnia br. Miejmy więc nadzieję, że odczytane
i zestawione z zaliczkami wyniki miesiąca kwietnia br., nie pogorszą, wstępnej prognozy, jaka się rysuje z dotychczasowej analizy.

            Informujemy jednocześnie czytelników, że decyzję o terminie zakończenia sezonu grzewczego w spółdzielni podejmuje Zarząd i jest ona uzależniona przede wszystkim od warunków atmosferycznych, ale także w równej mierze od kosztów przedłużonego grzania, które rzutują na kondycję finansów spółdzielni. Często w rozważaniach – odłączyć grzanie, czy nie, słyszymy głosy przeciwników i zwolenników takich działań. Jedni chcą grzania bo im marznie rodzina, w tym małe dzieci. Drudzy odłączenia, bo szkoda pieniędzy na grzanie wiosną.

            Staramy się uznawać racje jednych i drugich, często przy takich dylematach pomaga nam dzisiejsza technika ( w tym automaty pogodowe odłączające całe budynki od dopływu ciepła, przy wzrastających temperaturach zewnętrznych). Ponadto nasze lokale są wyposażone w termozawory, którymi możemy, jeśli tego chcemy, ograniczać dopływ ciepła do każdego z grzejników w lokalu.

            Niestety technologia budowy naszych mieszkań i ich instalacji, to rozwiązania
z ubiegłego wieku, w których nowoczesna technika oszczędzania ciepła nie ma szans zaistnieć w pełni.

            Ale wracając do minionego sezonu grzewczego. Rozpoczęliśmy go 1 października 2019 r. Pierwsze miesiące (październik i listopad) były dość łagodne – uzyskaliśmy w nich średnio 35 % i 25 % nadwyżkę opłat nad kosztami. W miesiącach grudniu i styczniu, zaliczki praktycznie pokrywały koszty grzania, zaś w miesiącach lutym i marcu br. uzyskiwane były nadwyżki zaliczek nad kosztami o ponad 10 % w każdym z tych miesięcy.

Miesiąc kwiecień br. wydaje nam się typowo przysłowiowy (plecień). Mamy w nim trochę lata z temperaturą do + 22oC i zimy z temperaturą do – 3oC. Co z tego wyniknie zobaczymy po jego zakończeniu.

            Poniżej zestawiliśmy wynikowe koszty zakupu energii (w opłacie zmiennej) dla wszystkich budynków i lokali mieszkalnych w poszczególnych miesiącach sezonu grzewczego (z wyłączeniem miesiąca kwietnia)

Wygląda ona następująco (wyniki podane w tys. zł)

Lp

Miesiąc sezonu

Sezon

2017/2018

koszt

Sezon

2018/2019

koszt

Sezon 2019/2020

Naliczenia

/zaliczki/

Koszty

Wyniki

1

2

3

4

5

6

Październik

Listopad

Grudzień

Styczeń

Luty

Marzec

578,9

735,5

945,4

1.020,4

1.123,5

1.002,0

603,8

761,4

1.007,1

1.308,6

876,6

752,4

1.014,4

1.014,4

1.014,4

1.014,4

1.014,4

1.014,4

651,4

773,3

1.031,8

1.073,7

901,5

828,6

+ 363,0

+ 241,1

-    17,4

-    59,3

+ 112,9

+  85,8

   

5.405,7

5.309,9

6.086,4

5.260,3

+ 826,1

            Analiza tabeli wyników wykazuje, że za 6 miesięcy sezonu grzewczego 2019/2020 uzyskaliśmy dodatni wynik w bilansie naliczeń zaliczek i kosztów w wysokości 0,826 mln. zł. przy utrzymaniu wielkości zaliczek opłat naliczanych użytkownikom, , na poziomie
z poprzedniego sezonu grzewczego.

Nie zakładamy, że wynik miesiąca kwietnia poprawi jeszcze bardziej średnią oszczędności
z 6-ciu miesięcy. Ale osiągnięty poziom nadwyżki zaliczki 13,5 % jest i tak bardzo dobrym osiągnięciem, potrzebnym nam wszystkim w trudnym okresie stojącego przed nami kryzysu gospodarczego.

            Pełny zestaw wyników i ocenę sezonu przekażemy naszym czytelnikom po zakończeniu rozliczeń i zbilansowaniu całego sezonu grzewczego 2019/2020.

Zarząd ŻSM

21.04.2020

O ŚMIECIACH U RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH

Drastyczny w wielu miejscach kraju – wzrost opłat za gospodarkę śmieciową i przyjęte przez samorządy lokalne metody ich obliczania, nieadekwatne do faktycznego wytwarzania śmieci przez mieszkańców wywołują ich skargi i niezadowolenie. Mieszkańcom nie podoba się też narzucona im selekcja śmieci na 6 frakcji, komplikujących im życie codzienne. Niezrozumiała jest też zasada odpowiedzialności zbiorowej za śmieci źle segregowane lub niesegregowane w ogóle. Na ten temat w gronie eksperckim i przedstawicieli stowarzyszeń spółdzielców mieszkaniowych rozmawiano na seminarium u R.P.O w dniu 26 lutego br.

Dużo do powiedzenia na temat wadliwości obecnego systemu mają samorządy gminne, na których ciąży obowiązek wdrożenia nowego prawa i kontrolowania jego wykonania.

Firmy zajmujące się odbiorem i przetwarzaniem odpadów także zmagają się z licznymi problemami. Znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach spowodowała upadek wielu małych firm. Dziś w tej branży nie ma konkurencji – stąd windowane ceny usługi.

W efekcie dyskusji odbytej przez Rzecznika z uczestnikami seminarium sformułowanych zostało kilkanaście propozycji rozwiązań dla naprawy istniejącego stanu rzeczy. Są to:

  1. Nacisk na edukację „śmieciową”. Segregowania śmieci i redukowania ich ilości trzeba uczyć od najmłodszych pokoleń. Dziś wielu mieszkańców nie uznaje konieczności segregowania śmieci, nie potrafi lub nie chce przeorganizować kuchni dla postawienia kilku kubłów na frakcje śmieciowe.
  2. Zmniejszenie liczby frakcji śmieciowych. Z przepisów unijnych nie wynika, że musi być obowiązkowo 6 frakcji (papier, szkło, plastik i metale, bio oraz zmieszane). Taka selekcja jest bardzo kłopotliwa dla ludzi (zwłaszcza w zabudowie wielorodzinnej). Wystarczyłby dawny podział na śmieci suche i mokre. Firmy odpadowe są w stanie poradzić sobie z podziałem na dwie frakcje, o ile tylko będą dysponować odpowiednimi instalacjami. Jednocześnie należy pamiętać, że te 6 frakcji dotyczy jedynie śmieci wytworzonych przez lokale mieszkalne. Natomiast zarządcy zasobów mieszkalnych (działający w imieniu mieszkańców) zbierają liście, skoszoną trawę, rozdrobnione gałęzie, które tworzą frakcje zielone. Ponadto istnieje frakcja – odpady gabarytowe. Koszt ich wywozu ponoszą również mieszkańcy.
  3. Koniec odpowiedzialności zbiorowej dla mieszkańców zabudowy wielorodzinnej.

Zgodnie z przepisami w razie ujawnienia, że ktoś w bloku nie segreguje śmieci, opłatę tę dla wszystkich można powiększyć nawet czterokrotnie. Mieszkańcy nie rozumieją, dlaczego mają ponosić konsekwencje nie ekologicznych zachowań sąsiada. Taka „kara” demotywuje do segregacji śmieci.

  1. Ludziom trzeba zostawić prawo wyboru – czy chcą segregować śmieci, czy nie. W obecnym stanie prawnym nie ma możliwości nieselektywnej zbiórki odpadów w sytuacji niezłożenia deklaracji śmieciowej. Organ musi w takim przypadku wydać decyzję administracyjną o nakazie selektywnej zbiórki i tak naliczać inną opłatę, podwyższoną.
  2. Warto opracować program ochronny przewidujący 50% dopłat dla mieszkańców za segregowanie odpadów. Kary, zwłaszcza w odpowiedzialności zbiorowej są nieskuteczne.
  3. Należy zwiększyć odpowiedzialność producentów opakowań. Kosztami kryzysu śmieciowego obciąża się głównie mieszkańców. Wiele opakowań jest nietrwałych
    i nie nadaje się do powtórnego zużycia, czy recyklingu, a ich likwidacja jest technologicznie kosztowna. Należy też zminimalizować ilości opakowań dla jednego produktu m. innymi kosmetyki, słodycze pakowane są w kilka coraz większych opakowań i obwijane celofanem, a na wierzchu przyczepiona jest ozdoba. Producenci mleka, śmietany czy soków zamiast sprzedawać je w szklanych opakowaniach umieszczają produkty w papierowych kartonach wyściełanych wewnątrz folią metalową lub ze sztucznego tworzywa, a zakrętka jest z twardego tworzywa. Wprowadzenie jednorodności opakowań z uwzględnieniem biodegradowalności materiałów oraz zróżnicowanie opłaty dla produktów w zależności od rodzaju opakowania przyniosłoby zmniejszenie odpadów.
  4. Promowanie surowców wtórnych. Śmieci musza zacząć być produktem. Do tego trzeba wsparcia dla nowoczesnych technologii przetwarzania odpadów. Trudno jest zrozumieć dlaczego konsumenci w Polsce nie mogą zwrócić za odpłatnością szklanych butelek czy słoików. Butelka oddana do butelkomatu czy do skupu nie wyląduje na śmietniku czy zostanie rozbita na drobny mak w żeliwnych pojemnikach (tzw. dzwonach). Takie działanie powinno się wszystkim opłacać.
  5. Potrzeba więcej instalacji przetwarzania odpadów. Kryzys śmieciowy i wzrost cen jest również wynikiem zniesienia regionalizacji odbioru odpadów i nałożenia na firmy nowych obowiązków od których uzależnione jest realne funkcjonowanie. W rezultacie wiele mniejszych, lokalnych firm upadło albo działa poza systemem. Śmieci są wożone nieraz bardzo daleko od miejsca wytworzenia, a ceny windują wielcy gracze, na których gminy są siłą rzeczy skazane. Regionalizacja zapewniała firmom stały strumień odpadów a mieszkańcom stały odbiór po sensownych cenach.
  6. Potrzeba rozwiązań wspierających budowę ekologicznych spalarni śmieci
  7. Procedury wydawania zezwoleń na działalność odpadową muszą zostać uproszczone. W obecnym stanie administracyjnym zgoda na funkcjonowanie instalacji przetwarzania odpadów składa się z kilku decyzji, których uzyskanie poprzedza zwykle długotrwałe postępowanie administracyjne, najeżone przeszkodami w postaci np. odwołań stron, odsuwających w czasie realizację inwestycji. Urzędnicy nie są w stanie dotrzymać ustawowych terminów rozpatrzenia sprawy zezwoleń na instalację, bo spraw jest dużo.
  8. Zaostrzyć i urealnić kontrole firm odbierających i przetwarzających odpady.

Kontrole gminne, Woj. Insp. Ochrony Środowiska i marszałków województw są nieefektywne i w i w większości odbywają się na papierze. Wiele firm działa nielegalnie. Nie wiadomo czy przyjmują przypisana ilość odpadów, czy instalacje działają sprawnie i są dostosowane do potrzeb.

  1. Wyeliminować gminy z łańcucha śmieciowego. Problem odpadów komunalnych należy pozostawić do załatwienia spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym. Pośrednictwo gminy jest kłopotliwe i kosztowne dla wszystkich uczestników procesu odbioru śmieci.
  • Gmin – bo musza zatrudniać więcej urzędników do obsługi systemu obsługi (np. kontroli selektywnej zbiórki).
  • Mieszkańców – bo wzrosły opłaty i kary za nieselektywną zbiórkę.
  • Spółdzielni mieszkaniowych – bo musza dostosować infrastrukturę osiedlową do nowego systemu.

Konieczność zapewnienia mieszkańcom 6-ciu pojemników na śmieci wymusza niejednokrotnie przebudowę altanek śmieciowych, zakup i utrzymanie pojemników, co dodatkowo obciąża kosztami mieszkańców. Spółdzielnie mieszkaniowe nie mają możliwości odciążenia mieszkańców w opłatach śmieciowych, bo ogranicza je budżet. Spółdzielnie (czyli mieszkańcy) nie mają przy tym wpływu na wzrost kosztów, skoro to gmina wybiera odbiorców śmieci. Nie mogą też efektywnie kontrolować mieszkańców i weryfikować ich deklaracji śmieciowych, a więc też zapobiec karnym opłatom śmieciowym.

  1. Opłata za śmieci powinna być podatkiem. Nie ma i nie będzie metody naliczania opłaty za śmieci sprawiedliwej w 100% i dogodnej dla wszystkich. Najlepszym rozwiązaniem byłby powszechny podatek śmieciowy, zależny od stałej podstawy (np.od nieruchomości). Wyeliminowałoby to zarzuty o nierówne traktowanie obywateli przez drastyczne różnicowanie opłat na obszarze kraju.
  2. Odzyskać kontrolę nad wzrostem cen. Legalne rozwiązanie problemu śmieciowego nie jest i nie będzie tanie. Ale jeśli nie chcemy zniechęcić ludzi do ekologicznych zachowań na tym polu, wzrost kosztów trzeba zatrzymać. Jednym ze sposobów jest wsparcie dla rozwoju konkurencji na przetwórców odpadów (ułatwienia w budowie instalacji, np. spalarni). Warto też rozważyć wprowadzenie regulatora cen opartego na kalkulacji kosztów działania systemu.
  3. Należy też wprowadzić całkowity zakaz importu śmieci z zagranicy. Mamy wystarczająco dużo własnych do zagospodarowania.

------------------------------------

W pełni przychylamy się do większości wniosków sformułowanych przez naszych przedstawicieli na spotkaniu z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. W procesie uszczelniania

i naprawy systemu Państwo skupiło się na zaostrzeniu rygorów i próbie ręcznego sterowania systemem, pozostawiając wiele luk i prawnych dziwolągów (np. import śmieci z zagranicy). Zlikwidowane zostały bardzo sprawne systemy wywozu , które w przeszłości zorganizowały u siebie spółdzielnie mieszkaniowe. Jaki jest tego skutek widzimy dzisiaj w wielu miastach.

                                                                                            
                                                                                              Zarząd ŻSM

28.04.2020 r.

PANDEMIA UDERZA W CZYNSZE ZA LOKALE MIESZKALNE
I UŻYTKOWE

            Spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mieszkalne chcą własnej tarczy antykryzysowej. Swoje postulaty (w tym i postulat naszej spółdzielni) wysłały do rządu.

            Według oceny przedstawicielstw spółdzielni ( w tym Związku Rewizyjnego SM RP, którego członkiem jest ŻSM) w obowiązujących przepisach brakuje między innymi zwolnień podatkowych, umorzeń kredytów, czy pokrycia części kosztów dezynfekcji nieruchomości. Nasza spółdzielnia zgłosiła do tarczy (poprzez wniosek do Związku) postulat rozszerzenia systemu dodatków mieszkaniowych dla osób, które w wyniku pandemii utraciły dochody, przy uproszczonej procedurze ich udowadniania i skróceniu dotychczasowego trzymiesięcznego okresu stanowiącego o stanie uzyskiwanych dochodów.

            Zaległości w opłatach za lokale, które w skali kraju przekraczały miliard złotych,
w wyniku pandemii zaczynają się powiększać. Ludzie tracą pracę, nie mają dochodów, nie mają więc środków na opłacenie rachunków za lokale mieszkalne a także usługowe.

            Prawdopodobnie co najmniej do połowy roku wspólnoty oraz spółdzielnie będą ponosić wysokie koszty związane z dezynfekcją często dotykanych powierzchni w częściach wspólnych budynków.

U nas w ŻSM to 7,5 tys. zł. wydawanych w tydzień środków, które nie były ujęte w rocznym planie wydatków.

Jeżeli rząd nie zapewni zwrotu tych kosztów to znajdą one odzwierciedlenie w stawkach opłat eksploatacyjnych ustalanych przez spółdzielnię dla każdej z nieruchomości.

            Do spółdzielni mieszkaniowych, w tym i do naszej zwracają się użytkownicy lokali (na razie użytkowych, którym zamknięto działalność) o całkowite zwolnienie z opłat za czas przestoju lokalu. Tak bowiem zrobiły to bogate miasta (np. Warszawa) wobec najemców lokali użytkowych.

            Tak się jednak składa, że u nich to miasto Warszawa jest właścicielem wynajmowanych lokali, których czynsz najmu był na bardzo wysokim poziomie (jak na miasto stołeczne przystało) i stanowił w znacznej części bezkosztowy składnik przychodów miasta. Sądzimy, że w Żyrardowie przychody (uzyski) gminy z najmu lokali są kilkudziesięciokrotnie niższe niż w Warszawie.

Natomiast w 16-u lokalach naszej spółdzielni użytkowanych na warunkach najmu opłaty nie przekraczają więcej niż 110 proc. ponoszonych kosztów , zaś reszta 91 lokali jest własnością ich użytkowników (spółdzielcze prawo własnościowe i odrębnej własności). I oni wszyscy ponoszą pełne koszty funkcjonowania lokalu, których spółdzielnia jest jedynie zarządzającym.

Podobnie jest z opłatami za lokale mieszkalne.

            Spółdzielnie nie mają możliwości prawnej zwolnienia lokatorów z czynszu. Muszą one zachować płynność finansową i regulować zobowiązania na bieżąco, między innymi opłacać podatki, faktury za prąd, wodę, centralne ogrzewanie, utrzymanie dźwigów, utrzymanie nieruchomości w czystości, konserwacji, likwidacji awarii i remontów. Zwolnienie kogokolwiek z opłat wiązałoby się ze zwiększeniem obciążeń pozostałych mieszkańców nieruchomości.

            Natomiast my wszyscy, Obywatele tego kraju jesteśmy współwłaścicielami majątku Skarbu Państwa, w tym jego corocznego budżetu i mamy prawo oczekiwać ze strony zarządzającego tym majątkiem, pomocy w tej trudnej sytuacji.

            Naszym zdaniem rząd powinien obniżyć koszty eksploatacji budynków mieszkaniowych. Za okres pandemii powinniśmy być zwolnieni z podatku od nieruchomości oraz opłat z tytułu wieczystego użytkowania gruntów niezabudowanych na cele mieszkaniowe, jak drogi, place zabaw czy parkingi.

Do końca roku powinien obowiązywać również zakaz podwyższania cen i taryf za dostawę mediów (ciepło, woda, kanalizacja, prąd i gaz).

            Powinny być także zawieszone spłaty pożyczek i kredytów na termomodernizacje zasobów mieszkaniowych lub obniżone ich oprocentowanie. Powinno też nastąpić zwolnienie z CIT dochodów spółdzielni uzyskanych z pozostałej działalności.

            Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zmian w przyznawaniu dodatku mieszkaniowego. Przysługuje on osobom, których średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego w ciągu trzech miesięcy poprzedzających datę złożenia wniosku o przyznanie dodatku nie przekracza 175 % najniższej emerytury w gospodarstwie jednoosobowym i 125 % w gospodarstwie wieloosobowym.

            W sytuacji kryzysu gospodarczego wywołanego koronawirusem i utratą pracy przez wielu mieszkańców stosowanie kryterium dochodowego jest nieuzasadnione. Ten nasz postulat przekazany do Związku Rewizyjnego został ujęty w pakiecie wniosków przekazanych rządowi.

Mamy informację z Ministerstwa Rozwoju, że trwają tam prace nad rozwiązaniami pomocowymi w tym zakresie (także dla najemców), które byłyby oparte na systemie dodatków mieszkaniowych finansowanych z budżetu państwa, a nie samorządów.
O postępach i decyzjach poinformujemy naszych mieszkańców i użytkowników lokali handlowo - usługowych.

Zarząd ŻSM

31.03.2020r.

SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA I JEJ BUDYNKI W OKRESIE PANDEMII KORONAWIRUSA

            Spółdzielnia Mieszkaniowa i jej zasoby mieszkalne nie są zamkniętą wyspą na otaczającym ją obszarze epidemii zagrażającej mieszkańcom naszego miasta i regionu.

Mało tego, przez fakt skupienia mieszkańców w niewielkich przestrzeniach naszych budynków, są oni szczególnie narażeni na niebezpieczne kontakty z potencjalnymi nosicielami śmiercionośnego mikroba. Stąd niezbędna dyscyplina postępowania
i działania izolujące nas od możliwości przeniknięcia zarazy do naszych mieszkań
i budynków.

Nasze działania w zabezpieczaniu się przed wirusem obejmowały:

1. Zamykanie obiektów w których gromadziły się zespoły osób, dzieci i młodzieży –
   w celach rekreacyjno – edukacyjnych i kulturalnych.

Dotyczy to naszych placówek społeczno – wychowawczych (ODK, KOLIBER, KOLIBER KKF).

Obiekty te zostały zamknięte z dniem 12 marca br. (natychmiast po rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów w tej sprawie).

2. Zamknięcie biur spółdzielni obsługujących interesantów (Administracje Osiedlowe Wschód i Zachód, Biuro Zarządu), od dnia 16 marca br.

Zgłoszenia w sprawach nagłych przyjmowane są telefonicznie lub pocztą mailową.
W skrajnych przypadkach dopuszczamy zgłoszenie osobiste sprawy w odpowiednim obiekcie spółdzielni.

3. Wstrzymanie funkcjonowania kas spółdzielni w ich miejscach lokalizacji
po wcześniejszym zamieszczeniu informacji o tym fakcie na tablicach w klatkach schodowych i na budynkach biur spółdzielczych.

4. Nie przeprowadzanie w indywidualnych lokalach mieszkańców jakichkolwiek przeglądów okresowych i regulacji pracy urządzeń gazowych, czy energetycznych, do czasu odwołania zakazu, za wyjątkiem spraw awaryjnych w obrębie lokalu i u sąsiadów.

5. Nie wykonywanie w lokalach mieszkańców jakichkolwiek zabiegów dezynfekcyjnych. Takie działania w ostatnim okresie sugerowały ekipy oszustów próbujących wtargnąć do lokali osób samotnych, przed wpuszczaniem których wszystkich przestrzegamy.

6. Podjęcie z dniem 16 marca br. dezynfekcji kabin i szybów dźwigów osobowych (40 szt.) w budynkach wysokich i dezynfekcji klamek 2 kpl. do drzwi wejściowych
w wiatrołapach 650 klatek schodowych naszych budynków. Dezynfekcja prowadzona jest codziennie, przez 6 dni w tygodniu z wyłączeniem niedziel.

7. Zamknięcie z dniem 18 marca br. wszystkich placów gier i zabaw dla dzieci oraz wszystkich siłowni plenerowych na terenie osiedli.

8. Uzgodniona ze służbami Prezydenta Miasta rezygnacja z indywidualnego poświadczania w biurze spółdzielni wniosków o dodatki mieszkaniowe przez mieszkańców korzystających z tej formy pomocy. Wnioski te należy składać bezpośrednio (także po 31 marca br.) do skrzynki podawczej w Urzędzie Miasta.

   Pozostałe formalności zostaną uzupełnione przez służby spółdzielni i Urzędu Miasta.

   Powyższe rozwiązanie zostało wprowadzone z dniem 27.03.br.

To tyle z aktualnych obostrzeń i ograniczeń. Nasze Zakłady Porządkowe koncentrują się przy działaniach utrzymujących właściwy stan sanitarny punktów gromadzenia odpadów, ale także wspólnie z Grupą Zieleni rozpoczęły prace porządkowe (po zimie) na osiedlowych terenach zielonych.

            Nasza załoga jest w ciągłej dyspozycji dla mieszkańców i wszyscy pracują, pomimo że często za zamkniętymi drzwiami, za co mieszkańców serdecznie przepraszamy. Liczymy, że nie potrwa to długo.

            Pomimo epidemii, rośnie szybko w górę nasz noworealizowany budynek przy ul. Spółdzielczej 7, za co dziękujemy załodze wykonawcy.

Wypełnia się też, dość szybko lista nabywców na powstające w nim lokale, która przekroczyła już połowę oferty.

-------------------------

            W naszym działaniu, w okresie światowej pandemii koronawirusa ogłoszonej w dniu 11 marca br. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jest jeszcze jeden ważny problem prawny.

            W ustawie z dnia 2 marca 2020 r. (przyjętej przez polski parlament), o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, która weszła w życie z dniem 8 marca 2020 r. nie przewidziano ograniczenia stosowania przepisu art. 83 ust.2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych.

            Zgodnie z przepisem art. 83 ust. 2 pkt 3 tej ustawy Zarząd Spółdzielni zwołuje Walne Zgromadzenie przynajmniej raz w roku w ciągu 6 miesięcy po upływie roku obrachunkowego (czyli okresie przed 30 czerwca danego roku).

            Nie musimy tłumaczyć jaką rolę pełni Walne Zgromadzenie w organizacji spółdzielni. Dla mniej zainteresowanych przypominamy, że jest to organ kontrolujący i stanowiący, każdej Spółdzielni a do jego wyłącznej właściwości (zgodnie ze statutem ŻSM) należy 16 pozycji prerogatyw jakie u nas zapisano.

Protokóły i dokumenty, każdego sprawozdawczego WZ muszą zostać sporządzone na dzień przed 30 czerwca i przekazane do Krajowego Rejestru Sądowego.

            Czyli, że zgodnie z prawem doroczne Walne Zgromadzenie każdej spółdzielni musi się odbyć do 30 czerwca.

            Jak w takim razie odbyć Walne Zgromadzenie, nawet podzielone zgodnie z prawem na części, jeżeli zazwyczaj w każdej części bierze udział ponad setka członków do tego uprawnionych.

Jak to się ma do ustawy z 2 marca 2000 r. ograniczającej udział w zgromadzeniach do 50 osób (z dalszą perspektywą ograniczeń).

            Art. 267c pkt 4 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze ustala, kto będąc członkiem organu spółdzielni wbrew przepisom ustawy nie zwołuje Walnego Zgromadzenia podlega karze grzywny albo karze ograniczenia wolności – i odnosi się to głównie do członków Zarządu Spółdzielni.

            Powiadomienie wszystkich członków spółdzielni o czasie, miejscu i porządku obrad WZ (zgodnie z postanowieniami Statutu ŻSM ) musi nastąpić na co najmniej 21 dni przed jego pierwszą częścią.

            W naszej Spółdzielni postanowiliśmy pierwotnie, że Walne Zgromadzenie 2020 r. odbywać się będzie w dniach 12, 14 i 19 maja. Zaraz po ogłoszonym terminie wyborów prezydenckich w kraju. Mamy więc do 21 kwietnia czas na powiadomienie o WZ wszystkich naszych członków.

            Tylko czy 20 kwietnia będziemy mieli wiedzę o bezpieczeństwie epidemiologicznym naszych mieszkańców? Tak jak to zakładają „rządzący krajem”, że miesiąc maj będzie bezpieczny od zarazy w całej Polsce. My tego nie wiemy i dlatego
w trosce o bezpieczeństwo uczestników Walnego Zgromadzenia postanowiliśmy przenieść jego terminy na pierwszą dekadę miesiąca czerwca.

Zakładamy też, że jeżeli będzie to konieczne przeniesiemy terminy odbycia wszystkich części Walnego Zgromadzenia ŻSM na czas po okresie urlopowym mieszkańców, narażając się na zarzut złamania prawa.

Dla nas bezpieczeństwo mieszkańców jest ważniejsze od nakazów prawa, czego nie potrafi zrozumieć część klasy politycznej kraju, mająca wpływ na podmiotowe decyzje.

            W ocenie Ruchu Spółdzielczego w Polsce i przedstawicielstwa w nim Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych, w sytuacji ogłoszenia przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) pandemii koronawirusa nie jest możliwe czynienie zarzutu członkom Zarządu Spółdzielni, iż nie zwołali Walnego Zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowej w terminie o którym mowa w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych
z 15 grudnia 2000 r.

            Z powyższym koresponduje wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2019 r. (VCSK 70/18) w którym zwrócono uwagę iż ww. obowiązek związany jest z normalnym funkcjonowaniem spółdzielni. Działalność spółdzielni w okresie pandemii nie jest natomiast związana z jej normalnym funkcjonowaniem. W wyroku tym wskazano, że „skoro
w normalnym toku funkcjonowania spółdzielni walne zgromadzenie musi być zwołane raz
w roku, to wskazanie, że sprawa ma być rozpatrzona na najbliższym walnym zgromadzeniu spełnia wymóg określania terminu w sposób dostatecznie pewny co do jego nastąpienia. Ocenę tę wzmacnia istnienie w prawie spółdzielczym mechanizmów zapewniających zwołanie walnego zgromadzenia gdyby obowiązki nałożone na Zarząd nie zostały zrealizowane”.

---------------------------------

            Tyle opinie organizacji spółdzielczych i Sądu Najwyższego w tej sprawie. Jedno możemy obiecać, nie dopuścimy do powstania zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego naszych mieszkańców, nawet gdyby zaistniała potrzeba swoistej „falandyzacji prawa”.

U nas prawa nie łamaliśmy i nie zamierzamy łamać. A zdrowie naszych mieszkańców jest dla nas rzeczą świętą.

Zarząd ŻSM

Kontakt

 

Żyrardowska Spółdzielnia Mieszkaniowa

96-300 Żyrardów

ul. Środkowa 35

 

tel. +48 46 855 30 41

tel. +48 46 855 30 42

fax. / tel. +48 46 855 49 54

 

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Dział Techniczny

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Administracja os.

"Wschód - Teklin - Piękna"

tel. +48 46 855 46 92

tel./fax +48 46 855 75 92

 

Administracja os.

"Żeromskiego - Sikorskiego - Batorego - Centrum - Radziejowska - Słoneczna - Kościuszki"

tel. +48 46 855 30 53

tel./fax +48 46 855 43 70

 

Osiedlowy Dom Kultury

tel./fax +48 46 855 16 56

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Klub "Koliber"

tel. +48 46 855 75 60

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

 

Klub Kultury Fizycznej

tel. +48 46 855 98 77

Rachunki Bankowe

Redakcja serwisu